Kosztowne błędy przy zakupie mieszkań

Artykuł / Porady

Kupno mieszkania to w gruncie rzeczy bardzo ważna decyzja, może ona dotyczyć nawet całego naszego życia. W grę wchodzą nie tylko bardzo duże pieniądze, ale również obciążenie kredytowe często na kilkadziesiąt lat. Jeden błąd, a spora część naszej gotówki bezpowrotnie zniknie w ciemnych czeluściach. Dokładnie przeanalizujmy naszą sytuację. Czasami warto postawić na droższe mieszkanie, aniżeli tracić później nasz cenny czas na dojazdy do pracy bądź odprowadzanie naszych dzieci do dalekich przedszkoli. Zwróćmy też naszą uwagę na kredyt hipoteczny – droższy nie znaczy lepszy.
Tańsze mieszkanie wcale nie oznacza lepsze. Czasami warto wykosztować się na coś z górnej półki. Ceny nieruchomości nie zależą tylko od wielkości miasta, w jakich są nabywane, ale również od takich czynników jak położenie, komunikacja w stronę centrum, zakorkowanie dróg, okoliczne szkoły, przedszkola, szpitale, tereny zielone etc.
Często kupując mieszkanie nie myślimy o tym, co będzie za kilka lat. Rodzic bądź osoby w najbliższym czasie planujące dzieci powinny wziąć pod uwagę posiadanie w najbliższym sąsiedztwie przedszkola oraz szkoły. Ich brak może spowodować spore koszty w przyszłości związane nie tylko ze stratą pieniędzy na paliwo, komunikacje miejską, ale również ze startą czasu bądź kosztami wynikłymi z posłaniem dziecka do placówki prywatnej. Nie każdy z nas może pozwolić sobie na opłacanie czesnego, często przekraczającego tysiąc złotych miesięcznie, bądź opłacanie opiekunki, której koszt utrzymania może dochodzić nawet do dwóch tysięcy złotych w skali miesiąca. Jeżeli rata kredytu ma nam się zwiększyć o 200 – 300 złotych, a możemy za to kupić mieszkanie droższe, usytułowane w droższej, aczkolwiek lepiej rozbudowanej dzielnicy warto zaryzykować. Zmian w płatnościach nie odczujemy na tyle, co w przypadku ponadprogramowych wydatków na opiekunkę czy dojazdy.
Drugim ważnym aspektem jest kredyt. Droga oferta może kosztować nas nawet do 25 tysięcy złotych w ciągu pierwszych pięciu lat. W całym okresie analogicznie więcej. Odsetki, prowizje i ubezpieczenia znacząco różnią się w przypadku najdroższych, a najtańszych ofert kredytów hipotecznych. W tym wypadku warto albo poświęcić więcej czasu na dokładną analizę każdego z banków bądź skorzystać z pomocy profesjonalnego doradcy finansowego. Nie polecamy jednak deweloperów oraz niewielkich pośredników. Zazwyczaj nie mają oni dostępu do pełnych ofert kredytowych i działają na zlecenie konkretnego banku, jaki reprezentują. Częstym zabiegiem marketingowym stosowanym przez sprzedających jest zachęcanie nas do kupna oferując darmowe miejsce parkingowe bądź komórkę lokatorską. Najczęściej jest to tylko tani chwyt, gdyż pomieszczenia te i tak są wliczone w cenę.
Również targowanie może przynieść nam duże zyski. W tym wypadku pomoże nam doradca finansowy, udzielając odpowiednich rad przy wyborze mieszkania, a także względnie oceniając jego prawdziwą wartość. Targując się z deweloperem możemy zbić cenę nawet o czterdzieści tysięcy. Czym dłuższe negocjacje tym lepiej dla nas. Warto dokładnie sprawdzić czy w okolicy nie ma mieszkań podobnych do tych, co chcemy kupić, oczekujących na sprzedaż. Wiedza ta ułatwi nam pertraktacje ze sprzedającym.